Moje trzy tegoroczne świąteczne wypieki

Nie dodam przepisu na odrębne ciasta, bo skorzystałam z trzech przepisów pani Doroty z www.mojewypieki.com, która piecze najlepiej na świecie. :) Oczywiście wprowadziłam własne modyfikacje, zmniejszyłam ilość cukru, bo nie lubię za słodkiego ciasta. Pewne rzeczy zepsułam nieumyślnie, bo robiłam pod presją i w złym dniu na pieczenie, jak mi się początkowo wydawało. Jednak po początkowym niezadowoleniu uznałam, że jednak mi wyszło i to całkiem nieźle, bo wszystkim smakowało, mi szczególnie. Zresztą w ledwie kilka godzin upiekłam wszystkie trzy ciasta. Dekorowałam wieczorem po odzyskaniu wiary w siebie. Zdjęcia zrobiłam zaraz po udekorowaniu.
Poniżej napiszę zestawienie tego, co tym razem upiekłam. Wkrótce opublikuję stary przepis na mój makowiec z poprzedniego Bożego Narodzenia, którego przepis szukałam cały rok i dwa razy go ponownie zgubiłam. W tym roku nie zdążyłam go więc zrobić, ale kto wie, może za rok lub bez okazji? Polecam wszystkie przepisy i zachęcam do eksperymentowania. Zawsze się opłaca. Najważniejsze, by smakowało! I pamiętaj, że te ciasta nie muszą być tylko na Boże Narodzenia. Chociaż wtedy smakują jakoś tak lepiej :)


Makowiec czekoladowy w polewie czekoladowej ozdobiony cukrową posypką i posiekanymi orzechami włoskimi. Do zrobienia mojego makowca użyłam rodzynek, orzechów włoskich, gorzkiej i mlecznej czekolady oraz żurawiny suszonej. Piekłam z 2/3 porcji, ale zapomniałam, by piec krócej. W efekcie przypalił mi się z góry i stał się bardzo kruchy i trochę za suchy. Ścięłam przypalony wierzch, a po odwróceniu polałam ciasto polewą. Kawałek ciasta odłamał mi się, więc go wykorzystałam do sernika. Ciasto pyszne, mocno makowe. Słyszałam, że świetnie pasuje do niego krem kawowy, zamierzam to sprawdzić w nowym roku. Aż mi ślinka cieknie na myśl o takim kremie w połączeniu z czekoladową masa makową z moimi ulubionymi bakaliami... Pycha. :)



Puszysty sernik z rodzynkami w polewie czekoladowej posypany okruszkami makowca czekoladowego na  podstawie przepisu na sernik krakowski. Miałam go zrobić na cieście kruchym, które zrobiłam z tego przepisu, jednak zamroziłam i za późno wyjęłam. Zamierzam zrobić z niego rogaliki, zamrożone ciasto kruche może bowiem poleżakować w zamrażalniku nawet kilka tygodni.
Nie wiem, jak pani Dorocie wyszedł tak równy sernik, mój rósł niesamowicie i mocno popękał. Widać nierówności mimo polewy. Ale i tak pyszny.


Drożdżowe strucle makowe z jabłkiem prażonym, na podstawie przepisu na makowiec zawijany. Jak zrobić pyszne jabłka prażone dowiesz się tu. Strucle również polałam polewą czekoladową, bo wyszło mi jej za dużo, ale świetnie do tych ciast pasowała. Ozdobiłam posiekanymi w malakserze orzechami włoskimi.
Robiłam ciasto z mniejszej liczby składników, ale zbyt cienko rozwałkowałam je, więc strucle wyszły całkiem długie. Do masy makowej dałam mniej cukru, a więcej miodu, rodzynki, żurawinę i posiekane orzechy włoskie. Ciasto wyszło bardzo cienkie, ale było pyszne i nie pękało przy pieczeniu. Za to strzeliłam niezłą gafę - zapomniałam o białkach, które należało ubić i dodać do masy makowej. Przypomniałam sobie o tym, gdy strucle były już zwinięte i w papierze i czekały, aż makowiec czekoladowy zwolni piekarnik. No i cóż, nie było szans na odwijanie i naprawy. Bez piany z białek masa była za krucha, ale nie jest tak źle i przede wszystkim wyszło pysznie. Tylko teraz nie mam pomysłu, co zrobić z białkami. Zamroziłam je od razu, czekają na natchnienie. Może bezowe kokosanki? Spróbuję w nowym roku i dam znać, co wyszło :)



Podziel się w Google Plus

O autorce Anna Wojtyna

Jestem Ania, mama, która uwielbia gotować, piec i jeść oraz blogować. Więcej o mnie znajdziesz na stronie "O mnie"

0 komentarz(y) :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w komentarzach. Czytam wszystkie komentarze i staram się odpowiadać na każdy z nich.
Pozdrawiam i zapraszam do szukania innych inspirujących przepisów lub porad rodzicielskich!