Jak zarabiać na blogowaniu?

pieniądze

Blogowanie powinno być pasją


To nie będzie poradnik, bo nie znam jeszcze odpowiedzi na pytanie, jak zarabiać na blogu. Wciąż szukam. Kocham blogować i robię to, bo to moja pasja. Gdy widzę kolejne odsłony blogów, nowe komentarze i udostępnienia, nowe polubienia i +1, jestem zadowolona i czuję, że mam cel, mam dla kogo to robić, bo ktoś to czyta i lubi. Mam ogromną satysfakcję z każdego nowego i powracającego Czytelnika. To daje kopa, by działać dalej. Jednak samą satysfakcją długo nie pożyję. Muszę zarabiać, by mieć co włożyć do garnka, by dodawać nowe przepisy oraz muszę mieć na opłatę za internet, bez którego moich blogów by nie było. Pewnie wielu pomyśli sobie "Ona chce zarabiać na blogowaniu, a dopiero zaczęła?", ale mam to gdzieś. Prowadziłam dwa blogi, teraz połączyłam je w jeden i będę dążyć do jego ulepszenia (bo jeszcze nie skończyłam wszystkiego, co zaplanowałam). Włożyłam w to mnóstwo pracy, czasu, serca i energii - kiedyś w końcu chciałabym coś z tego mieć.


Nie bloguj tylko dla pieniędzy


Gdy zakładałam nieistniejącą już Kolorową Krainę, nie do końca rozumiałam istotę blogowania i przede wszystkim widziałam w tym sposób na dorobienie. Szybko zrozumiałam, że nie tędy droga, a że blogowanie mnie pochłonęło do reszty, nie zrezygnowałam. Niestety, minęło 3/4 roku i zarobiłam jak dotąd bardzo niewiele. Na Kolorowej Krainie nawiązałam współpracę, dzięki której za uciułam parę groszy, a Wam dałam rzetelne informacje o ubezpieczenia dla dziecka i rodziny, które przydadzą się każdemu rodzicowi, szczególnie świeżo upieczonemu. Niestety ta współpraca zakończyła się przez zmiany na blogach. Na odnowionym blogu Kęsy codzienności i na jego starszej wersji Anioszek w kuchni nie miałam i nie mam nic, nie zarabiam też nigdzie z reklam, chociaż dbam o ich dopasowanie. Jednak bloguję nie dla pieniędzy, chociaż bardzo bym je chciała mieć. Kto by nie chciał, gdy poświęca blogowaniu większość swojego wolnego czasu, a nawet tyle co na etat? Blogowanie weszło mi w krew, tak mnie wciągnęło, że już nigdy nie zamierzam skończyć. I gdybym mogła, zajmowałabym się tym całymi dniami. Ale nie mogę. Zajmuję się Zuzią i jeszcze niedawno , gdy mąż miał wolny dzień w pracy w tygodniu, dorabiałam na czarno na sprzątaniu. Takie realia matek, którym po zasiłku macierzyńskim nie oferuje się nic - poza drogim i wręcz nieosiągalnym żłobkiem lub jeszcze droższą nianią. Blogowanie zajmuje mi niemal każdy wieczór, wcześniej też prawie codziennie w trakcie drzemki Zuzi, spałam już krócej, byle coś nowego opublikować, co będzie miało sens i przyda się innym, i by blog wyglądał jak najlepiej. Teraz ciutkę wystopowałam, bo musiałam. Chyba należy mi się coś w zamian za tyle godzin pracy z takim zaangażowaniem i sercem? Teraz, gdy jestem w ciąży, do pracy już nie chodzę, bo jak na razie czuję się niemal codziennie jak wypluta. Pierwszą ciążę przechodziłam ciężko. Na razie jest podobnie... Blogowanie nieco zeszło na drugi plan, ale jednak i tak każdą wolną chwilę wieczorem, gdy mam trochę sił spędzam tutaj.


Twoje doświadczenia z zarabianiem na blogu


Dość moich wyznań. Pora na konkrety. Chciałabym otworzyć dyskusję pod tym postem, do której zapraszam wszystkich blogujących, którzy już zarabiają na blogowaniu. Nawet, jeśli dopiero zaczęli lub są to niewielkie pieniądze. Po co? Nie dla mnie, chociaż Wasze doświadczenia z całą pewnością pomogą i mi znaleźć drogę do zarabiania na moich blogach. Ale przede wszystkim dla wszystkich tych, którzy kochają blogować, ale nic z tego nie mają i nie wiedzą, jak to zmienić, a blogowanie to dla nich to, co chcą robić. Wielu blogerów zarabia na blogowaniu, niektórzy naprawdę dobrze. Jednak każdy startował od tego samego miejsca, co ja i Ty - od pierwszego postu, który nie od razu miał tysiące wyświetleń, a do popularności, zarobków i zbudowania swojej marki doszedł długą drogą. Ja jestem gdzieś na jej początku. Jeśli jesteś dalej, podziel się swoim doświadczeniem. Wskaż innym, co mają robić, aby zacząć zarabiać z blogowania, ale też napisz, czego nie powinni robić, by się nie zniszczyć w sieci. Ilu blogerów, tyle historii i opinii. Jestem pewna, że razem możemy więcej. Nie chcesz pisać o swoich doświadczeniach, to tego nie rób. Uważasz, że blogowanie nie może służyć do zarabiania pieniędzy? Pewnie masz dość kasy z innego źródła. Ale nie wyrzucaj innym, że nie mogą mieć z bloga nic poza satysfakcją. Ważne, by blogowanie nie było tylko dla kasy, bo wtedy blog (i bloger) upadnie prędzej czy później. Ja bloguję dla siebie i dla tych, którzy chcą czytać moje przepisy, rady i opinie. Jeśli przy okazji coś zarobię, będę w pełni szczęśliwa. 


Pozdrawiam wszystkie blogerki i wszystkich blogerów. :) I życzę nam sukcesów w blogowaniu w każdym aspekcie.



Podziel się w Google Plus

O autorce Anna Wojtyna

Jestem Ania, mama, która uwielbia gotować, piec i jeść oraz blogować. Więcej o mnie znajdziesz na stronie "O mnie"

0 komentarz(y) :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w komentarzach. Czytam wszystkie komentarze i staram się odpowiadać na każdy z nich.
Pozdrawiam i zapraszam do szukania innych inspirujących przepisów lub porad rodzicielskich!