Wróciłam!

Troszkę się porobiło... Z tygodnia wolnego zrobiły się dwa i mogłoby to trwać dłużej, gdybym w końcu nie powiedziała DOŚĆ. Ale nic nie działo się bez przyczyny. Nie wiem, co bardziej daje mi się we znaki - ciąża czy bunt Zuzi...

Wracam, ale powoli, bez pośpiechu i bez codziennego publikowania postów jak w sierpniu. Mierz siły na zamiary (czy jak to leciało) - tego zamierzam się trzymać. Bo planów było i jest mnóstwo, a sił niewiele. Jednak powoli wracają. Póki co, jestem przeziębiona, więc tym trudniej za coś się zabrać. A jak nazbierają się różne zaległości, ciężko je nadrobić. A mam ich już sporo - w ankietach i innych sprawach, a blog to już w ogóle opuściłam. I powiem Wam, że jak wyszłam z rytmu blogowania, jeszcze trudniej mi wrócić. Jednak coś robić muszę, inaczej całkiem zwariuję w domu. :)

Plusem tej przerwy jest to, że obejrzałam parę fajnych filmów i zaczęła wracać mi wena do pisania książki. I do czytania, ale nigdy nie mam czasu, by się zebrać i wziąć do roboty. Mam nadzieję i zrobię wiele, by to zmienić.

Póki co, dziękuję wszystkim, którzy wciąż ze mną są. Dla Was już wkrótce nowe wpisy. Samych przepisów nie będzie więcej niż 1 na tydzień, może rzadziej, bo przez wszystkie dolegliwości przechodzę poważny kryzys kulinarny. Nie dość, że nie mam ochoty gotować, to do tego niewiele mi smakuje. Rodzina nie ma ze mną lekko. Pozdrawiam mojego wytrwałego i najukochańszego mężusia :)

Do usłyszenia :)
Podziel się w Google Plus

O autorce Anna Wojtyna

Jestem Ania, mama, która uwielbia gotować, piec i jeść oraz blogować. Więcej o mnie znajdziesz na stronie "O mnie"

0 komentarz(y) :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w komentarzach. Czytam wszystkie komentarze i staram się odpowiadać na każdy z nich.
Pozdrawiam i zapraszam do szukania innych inspirujących przepisów lub porad rodzicielskich!